Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP
Oddział Krakowski
 
Menu witryny

Kalendarz
«  Grudzień 2018  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31

Archiwum wpisów

Wyszukaj

Statystyki

Ogółem online: 2
Gości: 2
Użytkowników: 0

Dla Admina

Witaj, Gość 11.12.2018, 06:53

Główna » Archiwum wpisów

 

W dniu 27.04.2014 r. grupa Seniorów Oddziału Krakowskiego i Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa zwiedziła wystawę poświęconą Janowi Pawłowi II, którą przygotował specjalnie dla nich w swoim muzeum "Hell's Angel's" w Wadowicach Zygmunt Kraus. Po zwiedzeniu ekspozycji odbyło się koleżeńskie spotkanie przy ognisku.

 

    

   

   

   

Fot: E. Wyroba i  L. Mańkowski

Relację z wizyty przekazujemy za pośrednictwem zaprzyjaźnionych stron:

KKSL: http://kksl.p40.pl/?p=1065

wadowita24 (E. Wyroba): http://www.wadowita24.pl/w-darze-dla-jana-pawla-drugiego-2/

oraz w krótkiej relacji filmowej:

 

Wyświetleń: 694 | Dodał: Sekretarz | Data: 27.04.2014

 

W dniu 27.04.2014 r. w Muzeum Lotnictwa odbyło się spotkanie Pana Aleksandra Gucwy, autora książki „Odwaga i Nadzieja”  ze zwiedzającymi muzeum. Spotkanie to odbyło się z okazji otwarcia wystawy pt. „Halifax kapitana Omylaka”. Przedstawiono sylwetki całej załogi, jak również oryginalne części z samolotu Halifax. Okazją do wystawy była 70-ta rocznica zestrzelenia załogi kapitana nawigatora Omylaka i podporucznika pilota Kazimierza Widackiego. Większość ze gromadzonych, co cieszyło, to była młodzież.

Dla naszego Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa, sylwetka Pana Gucwy jest znana. Przypomnę tylko, że Pan Aleksander Gucwa z wykształcenia pedagog urodzony w Bobowej koło Gorlic, człowiek wielce aktywny w wielu dziedzinach życia. Instruktor ZHP w stopniu harcmistrza, radny GRN w Sękowej przez dwie kadencje, założyciel i prezes klubu sportowego w Sękowej. Jego hobby to sport, fotografika, filatelistyka, sadownictwo. Dla nas lotników najcenniejsza jego pasja to historia Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie. To on właśnie jako przewodniczący społecznego komitetu doprowadził do zweryfikowania treści tablicy pamiątkowej na pomniku w Olszynach, oraz powstania nowego pomnika poświęconego katastrofie lotniczej w Banicy. Za swoją działalność odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, Złotą Odznaką Honorową PZLA, Złotym Medalem „Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej”, medalem „90 lat Lotnictwa Polskiego”. Ten ostatni medal, co nam sprawia satysfakcję, został mu przyznany w uznaniu zasług dla kultywowania pamięci o polskich lotnikach. Otrzymał również odznakę: „Za zasługi” od Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, a w 2012 roku Kapituła Nagrody przyznała mu doroczne wyróżnienie „Mosty Starosty” za cenne inicjatywy w dokumentowaniu lokalnej historii.  

Pan Gucwa opowiadał o losach dwóch polskich załóg wykonujących wielce niebezpieczne wręcz brawurowe zadania, na Halifaxie i Liberatorze niosące pomoc powstańcom warszawskim i płonącej wówczas Warszawy, gdy po drugiej stronie Wisły spoglądała na to wszystko Armia Czerwona. Do dzisiaj istnieją kontrowersyjne opinie o celowości Powstania Warszawskiego (w encyklopedii angielskiej wspomniane jako jedno z największych nieporozumień wojskowych II Wojny Światowej), o celowości lotów niosących pomoc okupowanej Polsce. Pan Gucwa wspominał o wielkim dramatyzmie zarówno aliantów jak i polskiego żołnierza, gdyż startowali z bezpiecznej bazy w Brindisi i mieli niewielką szansę na wykonanie zadania i bezpieczny powrót. Z osiemnastu startujących załóg z Brindisi polskich załóg Eskadry 1586, okres Powstania Warszawskiego przetrwały zaledwie dwie. Jednak jak wspominał Pan Gucwa, to spontaniczne niezwykłe wydarzenie historyczne, dały naszemu społeczeństwu ogromny ładunek emocjonalny na kilkadziesiąt trudnych lat panowania komunizmu.

Często samoloty były strącane, lub spadały z powodu awarii, na tereny opanowane przez wroga, czy tereny opanowane przez powstańców, czy partyzantkę. Jak wspomina Pan Gucwa z powodu wielu niekorzystnych uwarunkowań, braku dostępu do materiałów archiwalnych, wiedza o losach strąconych załóg nie była kompletna. Jednak niezwykle ważne jest, dla pamięci poległego żołnierza i dla świadomości potomnych, żeby o ile jest to możliwe, nastąpiło dokładne ustalenie miejsca i okoliczności jego śmierci, identyfikacji zwłok czy szczątków oraz aby odbył się godny pochówek. Często działamy zgodnie z posiadaną aktualnie wiedzą, lecz się mylimy, ale finalnie prostujemy błędy i dochodzimy do prawdy. Wydaje się, że głównie ta idea kierowała pracami Pana Gucwy, aby dojść do prawdy jak to było z upadkiem dwóch jak się okazało różnych samolotów: Liberatora i Halifaxa.

Pan Gucwa w swojej książce „Odwaga i Nadzieja”, oddał hołd prekursorowi wszystkich badań i działań, działaczowi Ruchu Ludowego, żołnierzowi Batalionów Chłopskich gorliczaninowi jakim był Pan Ludwik Dusza. Z jego to właśnie inicjatywy powstały dwa pomniki upamiętniające lotników poległych w Olszynach i Banicy, jednak nie posiadając siły przebicia, przeważył autorytet  Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa i przez kilkadziesiąt lat istniały pomniki o błędnej treści. Dopiero Pan Gucwa, gdy wszedł w posiadanie odkrytych przez poszukiwaczy militariów w ziemi w Banicy tabliczek znamionowych Halifaxa, rozpoczął własne badania i po znalezieniu kolejnych części, uzyskaniu dokumentów i relacji świadków, potwierdził upadek dwóch samolotów. Nie było wątpliwości, że samolot który spadł w Olszynach, to był Liberator kapitana Pluty, a samolot który spadł w Banicy to Halifax kapitana nawigatora Franciszka Omylaka i podporucznika pilota Widackiego. Kolejne badania wykopaliskowe pod kierownictwem Pana dr Krzysztofa Wielgusa dostarczyły kolejnych dowodów na prawdziwość tych przypuszczeń. Również badacz historii lotnictwa Pan Szymon Serwatka analizując dostępne niemieckie materiały archiwalne, odnalazł nazwisko niemieckiego lotnika, który w tym czasie i w tym miejscu dokonał zestrzelenia. Pan Aleksander swoim upartym dążeniem doprowadził do restauracji zarówno pomnika w Banicy jak i w Olszynach.

Wielką satysfakcję, miał Pan Gucwa, gdy opowiadał młodzieży w muzeum, jak na odsłonięciu obu nowych pomników w Banicy i w Olszynach, wśród setek zebranych gości, byli członkowie czternastu rodzin poległych lotników, którzy przyjechali z Polski, Anglii, Australii, a do których Panu Aleksandrowi udało się dotrzeć.

Na spotkaniu w Krakowskim Muzeum Lotnictwa, z autorem książki „Odwaga i Nadzieja” Pana Gucwy, przyjechał z Wrocławia również wnuk kapitana Omylaka Pan Michał Omylak. Spotkanie również zaszczycił Jan Widacki – adwokat, profesor nauk prawnych, dyplomata, autor kilkunastu książek i około 300 artykułów naukowych, poseł na Sejm VI kadencji. Pan Jan Widacki jest bratankiem podporucznika pilota Widackiego, który wraz z kapitanem Omylakiem zginęli  na Halifaxie w Banicy. Wraz z Panem Aleksandrem i Panem Wojtkiem udaliśmy się na cmentarz przy ulicy Prandoty, gdzie w kwaterze żołnierzy brytyjskich, jest miejsce spoczynku załogi samolotu Liberatora, a przy steli kapitana Omylaka Pan Wojtek zapalił symboliczny znicz swojemu dziadkowi.   Naszym zaś zadaniem jest pamiętać o tych miejscach na ziemiach Polski, zroszonych krwią nie tylko polskich lotników a czynić wszystko aby nasze pokolenia kontynuowały nasze dzieło.

Stan. Woj.

 

     

Fot: Stan. Woj.

 

Wyświetleń: 727 | Dodał: Sekretarz | Data: 27.04.2014

 

W dniu 24.04.2014 r. uczestniczyliśmy w uroczystej prezentacji śmigłowca Mi-8 z numerem bocznym 620, którym Jan Paweł II podróżował po Polsce w czasie swoich pielgrzymek. W grudniu 2009 r. śmigłowiec został przekazany do Muzeum Lotnictwa Polskiego. Maszyna została wyremontowana i odmalowana, a wewnątrz odtworzono papieską salonkę. Prace trwały około trzech miesięcy. W odnalezieniu oryginalnego wyposażenia pomógł gen. Lech Majewski - dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, a wcześniej Dowódca Sił Powietrznych. Z Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie wypożyczono oryginalne schody do śmigłowca, a Komenda Główna Policji nieodpłatnie przekazała łopaty wirnika głównego. Śmigłowiec został wyprodukowany w 1973 r. w Kazańskich Zakładach Śmigłowcowych. Służył w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Był jednym z MI-8, które służyły do transportu najważniejszych osób w państwie oraz Papieża podczas jego wizyt w Polsce. Nie wiadomo, ile razy dokładnie tym śmigłowcem podróżował, bo nie zachowały się książki lotu. Na pewno Papież lądował nim w 1997 r. w Zakopanem. Pokazowi odnowionego śmigłowca towarzyszyła wystawa zdjęć dokumentujących historię jego lotów.

 

  

  

  

Czytaj też relację Leszka Mańkowskiego: http://kksl.p40.pl/?p=1031

 

Wyświetleń: 663 | Dodał: Sekretarz | Data: 25.04.2014

 

 

Stoi sobie między moimi kolegami seniorami, w czasie uroczystości przekazania śmigłowca Mi-8, którym podróżował po Polsce nasz wielki Polak Jan Paweł II.  Któż by pomyślał, że ta skromna osóbka, Pani dr hab. Julia Dziwoki to autorka wspaniałej książki o Antonim Tomiczku. O człowieku, który jako legenda, dzięki Pani Julii, przejdzie do pamięci następnych pokoleń, jako ten który jest wzorem do naśladowania dla młodzieży miłujących lotnictwo. Jakże do niego pasuje przysłowie „PER ASPERA AD ASTRA” (przez cierpienia do gwiazd). Pięknie Pani Julia to wyeksponowała w swojej książce o Antonim Tomiczku. Nie ma tam żadnej kolorystyki, czy upiększania życiorysu, bo gdzie  Antoni Tomiczek mówi, że w niewoli rosyjskiej ludność miejscowa ich dokarmiała, to tak pisze, gdzie NKWD strzelało do ludzi którzy nie mogli wytrzymać trudów marszu - to tak pisze. Teraz my, seniorzy lotnictwa wojskowego, powinniśmy „wykorzystać” Panią Julię do kontynuowania tego kierunku działalności literackiej. Z lotnictwem to jest tak, że jest piękne, romantyczne, bardzo męskie, ale zbyt mało widoczne z ziemi. Czy to nie jest romantyczne, jak jesteśmy na ziemi, a w parę minut  jesteśmy na kilkunastu kilometrach wysokości i podziwiamy ciemne niebo ? Albo śniadanko jemy sobie w domku a za kilka godzin, podziwiamy Lazurowe Wybrzeże i zajadamy na obiadek frutti di mare, a za następne parę godzin jesteśmy w środku gorącej Afryki i na kolację zajadamy swojskie kanapki zabrane z domu. Ale to tylko Pani Julia może przelać na papier. Jeszcze raz Pani Julio, gratulacje za wspaniałą książkę „Długi lot do domu majora pilota Antoniego Tomiczka”. Czekamy na następną książkę, tym razem o majorze Zygmuncie Jaeschke.  

Stan. Woj.

 


My tymczasem gromadzimy materiał na taśmie filmowej. Poniżej druga część wywiadu z majorem pil. Zygmuntem Jaeschke, który kończy się przypomnieniem wizyty Majora w 8. Bazie Lotnictwa Transportowego w Balicach:

 


Pierwszą część możecie Państwo obejrzeć tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=mC-RgVurPrI

Edward Wyroba

 

Wyświetleń: 883 | Dodał: Sekretarz | Data: 24.04.2014

 

 

 

W środę, 16 kwietnia br., w Klubie Garnizonowym w Krakowie odbyło się wielkanocne spotkanie członków dwóch zaprzyjaźnionych ze sobą Klubów Lotniczych – Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP Oddział Krakowski oraz Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa. Gospodarzami wspólnej kolacji, której duchowo przewodził kapelan lotników i harcerzy – o. Dominik Orczykowski, byli Prezesi obydwu Stowarzyszeń – ppłk. pil. Benedykt Siemaszko oraz mgr Leszek Mańkowski. Swoją obecnością Seniorów zaszczycili również przedstawiciele młodego pokolenia lotników z 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Balicach...

Całość relacji: http://www.wadowita24.pl/wielkanocne-jajeczko-u-lotnikow/

Edward Wyroba

 


W dniu 15.04.2014 r. podczas świątecznego spotkania w hangarze dowódca 8. Bazy Lotnictwa Transportowego płk dypl. pil. Jacek ŁAZARCZYK wraz z dowódcami 1. Regionalnego Ośrodka Dowodzenia i Naprowadzania płk Zdzisławem Strzelczykiem i 3. Rejonu Wsparcia Teleinformatycznego Sił Powietrznych ppłk dr Marcinem Markiem złożyli żołnierzom i pracownikom balickich jednostek życzenia wielkanocne.

W spotkaniu uczestniczyli m. in. weteran - Kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari płk pil. Ludwik Krempa wraz z delegacją Oddziału Krakowskiego SSLW RP, Konsul Ukrainy w Krakowie Pan Vitalii Maksymenko, Konsul Niemiec Werner Kohler, Szef Szkolenia 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego płk pil. mgr inż. Mieczysław Gaudyn, przedstawiciele władz samorządowych, Policji, Straży Granicznej oraz stowarzyszeń i instytucji współpracujących z bazą. Poświęcenia pokarmów i Błogosławieństwa udzielił Dziekan Dekanatu Wojsk Specjalnych Ks. Prałat Stanisław Gulak.

 

  

                                                                                                        Delegacja SSLW w towarzystwie  I Ułana RP -  mgr Włodzimierza Wowy Brodeckiego

  

Wyświetleń: 849 | Dodał: Sekretarz | Data: 16.04.2014

W dniu 11.04.2014 r. Oddział Krakowski, korzystając z obecności dwóch synów majora Zygmunta Jaeschke oraz w nawiązaniu do zbliżających się urodzin, zaaranżował wizytę naszego Seniora w 8 Bazie Lotnictwa Transportowego. Po zapoznaniu się z Salą Tradycji jednostki cała grupa udała się autobusem na lotnisko, gdzie w towarzystwie Dowódcy Bazy - płk. pil. Jacka Łazarczyka, weteran 309 Dywizjonu zasiadł ponownie za sterami samolotu - CASA-295. Fachowa lotnicza dyskusja trwała na tyle długo, by obecni licznie posiadacze aparatów mogli odbyć wyczerpującą sesję zdjęciową. W wizycie majorowi Jaeschke towarzyszyła Pani dr hab. Julia Dziwoki, która jak wcześniej wspominaliśmy, podjęła się napisania o nim  książki. Wizyta sprawiła majorowi i jego bliskim wiele autentycznej radości, zwłaszcza, że wcześniej nikt nie okazywał zainteresowania jego lotniczą pasjonującą przeszłością. W najbliższych planach Oddziału jest teraz spotkanie dwóch naszych weteranów II WŚ - majora Jaeschke i płk. Ludwika Krempy.

   

   

   

   

   

Więcej zdjęć: http://1drv.ms/1gjDT0E

J.O.

Link do strony Edwarda Wyroby: http://www.wadowita24.pl/kolejny-weteran-na-lotnisku-w-balicach/

 

Wyświetleń: 1037 | Dodał: Sekretarz | Data: 09.04.2014

W dniu 9.04.2014 r. w kawiarni Klubu na Zyblikiewicza odbyło się kolejne spotkanie Oddziału Krakowskiego. Jednym z gości był Pan Mateusz Drożdż, który zaprezentował nam swoją książkę pt. "Szachownica z pawim piórem". Jest o zbiór opowieści o historii lotnictwa związanych z Krakowem, obejmujących okres od jego początków na terenie Krakowa, do powstania Muzeum Lotnictwa - wcześniej publikowanych w czasopismach. Książka jest do nabycia właśnie w Muzeum, w cenie 25 zł.

Gościem spotkania był także Leszek Mańkowski - od niedawna Prezes Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, rzucając hasło zorganizowania wspólnego spotkania wielkanocnego. Ustaliliśmy, że odbędzie się ono także w klubie na Zyblikiewicza, w dniu 16.04.2014 r. o godz. 17.00. Składka - 20 zł. Zgłoszenia udziału można jeszcze składać u Stefana Glądysa do dnia 11.04 (piątek). Informacje o innych spotkaniach i imprezach będziemy przekazywać na bieżąco.

Prezes Oddziału Benedykt Siemaszko nie omieszkał podziękować Lechowi Kawikowi za skuteczne pozyskanie pierwszego sponsora naszego wydawnictwa na XX-lecie, którym jest Kraków Airport. Poszukujemy następnych...

  

Mateusz Drożdż prezentuje swoją książkę "Szachownica z pawim piórem"


Ponieważ nasi najstarsi Seniorzy nie zawsze mogą uczestniczyć w naszych comiesięcznych spotkaniach, odwiedziliśmy ich w domach. W dniu 9.04.2014 r. delegacja Oddziału była u majora pil. Zygmunta Jaeschke, zasłużonego weterana 309. Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego, wręczając mu legitymację Członka Honorowego Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP. Witamy na pokładzie wśród swoich ! Kilka dni wcześniej odwiedziła go także Pani Julia Dziwoki, autorka książki o majorze Tomiczku. Autorka zbiera teraz dokumenty, zdjęcia, które po opracowaniu będą wykorzystane do wydania książki poświęconej Panu Zygmuntowi. Życzymy powodzenia i deklarujemy pomoc.

   

 

Z kolei w dniu 08.04.2014 r. naszego Seniora i Członka Honorowego Pana płk.Ludwika Krempę odwiedził O. Dominik. Patrząc na zdjęcia widać, że mieli sobie wiele do powiedzenia...

Zdjęcia i tekst S.G.

Wyświetleń: 765 | Dodał: Sekretarz | Data: 08.04.2014

 

Edward Wyroba wyraził zgodę na opublikowanie linku do swojego  filmu - wywiadu z majorem pil. Zygmuntem Jaeschke. Jest to wersja pełna, trwająca prawie 3 godz.

- Chciałem tylko dodać, że próbowałem oddać nie tylko emocje i charakter pana Zygmunta, ale też kawał historii, o której mówił, a o której młodzi ludzie nie przeczytają w żadnym podręczniku. Czy to się udało ? - pisze Edward. W przygotowaniu jest wersja "urodzinowa" uzupełniona o ciekawe materiały archiwalne i jak zwykle u Edwarda - z doskonałą oprawą muzyczną. Prosimy o opinie o prezentowanym materiale na naszego emaila.
 

 

Wyświetleń: 675 | Dodał: Sekretarz | Data: 29.03.2014


W dniu 23.03.2014 r. w Szkole Podstawowej w Pstrążnej odbyło się spotkanie autorskie, na którym zaprezentowano książkę pt. "Długi lot do domu majora pilota Antoniego Tomiczka". Autorka, Pani Julia Dziwoki w sposób fachowy i skrupulatny opisała losy majora Tomiczka. Szczególnie wzruszająca jest opowieść o dozgonnej wierności -  wartościom uznawanym przez mjr. A. Tomiczka za najważniejsze w życiu człowieka, tj. miłości do kobiety i Ojczyzny. Po prezentacji książki wyświetlono film zrealizowany przez KOSSLW RP pt. "Lot pamięci - Polanki 28.12.1944 r.", który jest rekonstrukcją historyczną ostatniego lotu mjr. A.Tomiczka do kraju ze wsparciem dla żołnierzy AK.

S. Glądys.

   

Na zdjęciu autorka książki i córka Pana A.Tomiczka

Film: http://youtu.be/EwI4IGqBzAE


Wyświetleń: 812 | Dodał: Sekretarz | Data: 24.03.2014


Zygmunt Kraus za zajęcie drugiego miejsca w plebiscycie portalu www.krakow.naszemiasto.pl "Patriotycznie zakręceni" został uhonorowany dyplomem. Zygmunt zdobył 13 040 głosów, wobec 13 880 zdobywcy pierwszego miejsca. Do uzyskania tak wysokiego miejsca znacznie przyczynili się również członkowie SSLW RP.


   


Zygmunt Kraus z Wadowic. W 1991 roku założył pierwsze w kraju Polsko-Amerykańskie Muzeum „Hell’s Angel”, które swoją nazwę wzięło od głównej ekspozycji - stałych zbiorów poświęconych losom załogi amerykańskiego Liberatora B-24 Hell’s Angel, zestrzelonego opodal Wadowic w Zygodowicach. Gdy Kraus zakładał muzeum mówił, że celem jego istnienia jest przedstawianie polsko-amerykańskiego braterstwa broni od czasów T. Kościuszki, K. Pułaskiego, Gen. Krzyżanowskiego czy J. Hallera do czasów współczesnych, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa i Polonii Amerykańskiej. Po przeniesieniu placówki na swoje grunty (bo samorząd Wadowic nie miał dla niego miejsca na ul. Kościelnej w muzeum miejskim) rozszerzył działalność. Pokazuje też wystawy tematyczne np. Koledzy papieża - malarze, ma największe i jedyne w Wadowicach oryginalne zbiory pamiątek po wadowickich Żydach (były pokazywane m.in. w USA i Izraelu). Placówka jest wpisana do rejestru placówek ministerialnych. Muzeum ma już kilka sal w osobnym budynku. Obok eksponatów związanych z załogą amerykańskiego bombowca można w nim również znaleźć wiele pamiątek dotyczących historii naszego regionu. Jest tutaj kącik profesora papieskiego liceum Sarnickiego, obrazy malarzy Jachów, świątki Wowry, złote pióro Hallera i liczne polonika np. po Polakach pracujących w NASA. Kraus utrzymuje muzeum z własnych pieniędzy. Nie pobiera opłat za zwiedzanie ekspozycji.Każdego roku w rocznicę zestrzelenia samolotu Hell's Angel w muzeum odbywają się uroczystości z udziałem przedstawicieli władz USA.

Zdjęcia kolekcji lotniczej w Prywatnym Polsko-Amerykańskim Muzeum w Wadowicach TUTAJ

Wyświetleń: 819 | Dodał: Sekretarz | Data: 16.03.2014

« 1 2 ... 22 23 24 25 26 ... 28 29 »
Copyright MyCorp © 2018
Strona www zarządzana przez system uCoz