Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP
Oddział Krakowski
 
Menu witryny

Kalendarz
«  Listopad 2018  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930

Archiwum wpisów

Wyszukaj

Statystyki

Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0

Dla Admina

Witaj, Gość 21.11.2018, 09:59

Główna » Archiwum wpisów

 

W dniu 14 stycznia, odbyła się w Szczawie uroczystość poświęcona tzw. Bitwie Szczawskiej, która rozegrała się w dniach 13 -14 stycznia 1945 r. W konferencji brali aktywny udział płk rez. Kazimierz Przymusiński ps. "Jastrząb", dr Dawid Golik z IPN, mgr Przemysław Bukowiec - nauczyciel historii, ppłk pil. Stefan Glądys - v-ce Prezes Krakowskiego Oddziału SSLW RP, mgr Leszek Mańkowski - Prezes Rady Seniorów Lotnictwa Aeroklubu Polskiego, mgr Adam Sołtys -  wójt gminy Słopnice oraz Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych 1PSP AK.

 

Pan płk rez. K.Przymusiński (lat 91) barwnie opowiadał o swoich przeżyciach związanych z przyjmowaniem zrzutów ludzi i sprzętu, a także o trudach codziennego życia. Obiecał upowszechnić swoje notatki, aby dać świadectwo prawdzie. Dr Dawid Golik przygotował wizualizację multimedialną obrazującą walki obronne żołnierzy 1 PSP AK przeciwko przeważającej sile Niemców (800 do 120). Dzięki zaopatrzeniu zrzuconemu na Polanki możliwa była skuteczna obrona. Mgr Przemysław Bukowiec omówił warunki zakwaterowania, szkolenia, udział w działaniach rozpoznawczo-obronnych. W tych trudnych warunkach urządzano śluby, organizowano godny pochówek poległych, odprawiano msze polowe itp. Warto podkreślić, że mgr P. Bukowiec jest twórcą szlaków turystycznych "Śladami Partyzantów". Wędrując tymi szlakami można zapoznać się z chwalebną historią tych ziem. Ppłk Stefan Glądys omówił trudności przy wykonywaniu lotów ze zrzutami. Przypomniał, że warunkiem celnych zrzutów była dobra pogoda (noc księżycowa), dokładne rozpoznanie zrzutowiska, wymiana haseł. Wiele samolotów wracało z ładunkiem do bazy lub decydowało się na zrzut "na dziko". Dziś wiemy, że nasi sprzymierzeńcy dysponowali systemem Eureka - Rebeka, umożliwiającym zrzut bez widzialności zrzutowiska. Skoro nasi piloci mogli celnie wykonywać zrzuty dla partyzantów Tity, z wykorzystaniem tego systemu, to dlaczego nie mogli z tego systemu korzystać w swoim kraju? Według wyjaśnień mjr. pil. Antoniego Tomiczka, zrzuty dla AK nie należały do priorytetów wojennych w tamtym czasie.

 

Prezes Leszek Mańkowski barwnie opisał udział pilotów oraz spadochroniarzy w inscenizacjach historycznych,organizowanych przy zgodnej współpracy ludzi dobrej woli, aby starszym przypomnieć, a młodym uzmysłowić i pokazać, w jak trudnych czasach żyli nasi przodkowie. Jest wspaniale, jeżeli z nieba spadają łakocie zamiast bomb i rakiet. Przedstawiciel wójta gminy Kamienica oraz wójt gminy Słopnica Pan Adam Sołtys zwrócili się z wyrazami uznania do kombatanta oraz wszystkich uczestników spotkania, dziękując za udział w uroczystości.Trzeba mieć nadzieję, że przy następnych okazjach zobaczymy więcej młodzieży. Członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych 1PSP AK zorganizowali pokaz umundurowania, uzbrojenia oraz wyposażenia żołnierzy polskich i niemieckich z tamtego okresu. Przy okazji następnych spotkań, być może uda się wyjaśnić udział i rolę tzw. grup rajdowych Armii Czerwonej na terenach Karpat.To też jest częścią naszej historii.

 

 

 

 

 

Więcej zdjęć - TUTAJ

Stefan Glądys

 

Wyświetleń: 94 | Dodał: Sekretarz | Data: 17.01.2018

W sobotę, 13 stycznia, po raz kolejny odbyło się Spotkanie Lotnicze dla uczczenia 73 rocznicy awaryjnego lądowania amerykańskiego bombowca B-17 „Candie” na przedpolu fortu Borek 52 - na dzisiejszym osiedlu Kliny-Zacisze. Jednak tegoroczna uroczystość miała nieco inną oprawę od poprzednich. Robert Springwald, współorganizator dorocznych spotkań, w tym roku połączył historię „Candie” z mało znaną historią z życia Tadeusza Kościuszki jako rozbitka w drodze do  Ameryki, który po zatonięciu szkunera wraz z piątką innych Polaków, na złamanym maszcie żagla dryfował do Martyniki. Podczas spotkania, Fundacja im. Tadeusza Kościuszki uhonorowała Zygmunta Krausa - wadowickiego kolekcjonera i właściciela Muzeum „Hell’s Angel” oraz członka Oddziału Krakowskiego Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP –  medalem „In Memoriam”. Spotkanie obfitowało też w inne niespodzianki. Pierwszą była wystawa ze zbiorów Zygmunta Krausa, a drugą – recital autorski Leszka Wójtowicza –  poety, pieśniarza, gitarzysty i kompozytora zespołu krakowskiej Piwnicy pod Baranami.

 

E. Wyroba

 

Wyświetleń: 90 | Dodał: Sekretarz | Data: 17.01.2018

 

W pierwszą rocznicę śmierci gen. bryg. pil. Ludwika Krempy, Kol. Edward Wyroba przygotował film oraz materiał wspomnieniowy na swojej stronie - TUTAJ

 

 

Wyświetleń: 85 | Dodał: Sekretarz | Data: 04.01.2018

Mamy zaproszenie na IX spotkanie - koncert, dedykowane załodze B-17 "Candie" -  której samolot szczęśliwie wylądował przy forcie Borek 52,  w Boże Narodzenie 26 grudnia 1944 r. W dniu 13 stycznia, o godz. 18.30 zostanie odprawiona Msza św. w intencji lotników i pasjonatów lotnictwa w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego na osiedlu Kliny Zacisze. Dojazd autobusami 178, 451 z Borku Fałęckiego. O godz.19.30 - wernisaż wystawy i koncert Leszka Wójtowicza (wyjątkowy).

 

 

Wyświetleń: 91 | Dodał: Sekretarz | Data: 04.01.2018

Z inicjatywy Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych 1 PSP AK, Wójta Gminy Kamienica oraz Oddziału Krakowskiego Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP, 30 grudnia 2017 r. na Polanki nad Szczawą znów posypały się zrzuty. Pełna relacja - na stronie Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, z wieloma zdjęciami kol. Adama Sobieraja - TUTAJ

 

 

Wyświetleń: 92 | Dodał: Sekretarz | Data: 02.01.2018

 

 

Ze szczerego serca w ten piękny czas, gdy gwiazdka świeci dla wszystkich nas,
życzymy miłości, bez trosk i złości, a w Nowym 2018 Roku -
marzeń spełnienia  i pomyślności...

Zarząd i członkowie Krakowskiego Oddziału SSLW RP

Opłatek w 8 BLTR - TUTAJ

 

Wyświetleń: 91 | Dodał: Sekretarz | Data: 21.12.2017

Kolejny już raz, w minioną sobotę 16 grudnia, wyszliśmy na przełęcz "Pod Pańską Przehybką" w Gorcach, by uczcić pamięć lotników amerykańskich, którzy walczyli i zginęli za naszą wolność podczas II Wojny Światowej. Tam w Gorcach, powyżej wsi Ochotnica Górna poległ dowódca amerykańskiego Liberatora zestrzelonego przez Niemców por. Wiliam Beimbrink. Zginął także od kul niemieckich mieszkaniec wsi Ochotnica, biorący udział w akcji partyzanckiej ratowania 9-ciu pozostałych członków załogi bombowca. Dziś nie żyje już nikt z tej załogi ocalonej przez ludzi z oddziału AK, dowodzonego przez Juliana Zapałę "Lampart", jak i nikt z mieszkańców Ochotnicy - świadków wydarzeń z 18 grudnia 1944 r. Bardzo budującym jest fakt licznego udziału młodzieży z gimnazjów i podstawówek oraz harcerzy, którzy towarzyszyli nam pod leśny pomnik w górach. W przedsięwzięciu wzięli udział koledzy Szczepan Kurpisz, Zbigniew Kolega i Franciszek Zieliński z naszego Oddziału. Z Klubu Seniorów Lotnictwa obecny był kol. Leszek Mańkowski z żoną Krystyną. Wspomnienia o tych historycznych wydarzeniach zostały przygotowane i wygłoszone przez dr Krzysztofa Wielgusa z Politechniki Krakowskiej i mgr Roberta Springwalda z Muzeum AK. W uroczystości uczestniczyli gospodarze Gminy Ochotnica, dyrektorzy i nauczyciele szkół, miejscowy proboszcz i mieszkańcy. Pisemne pozdrowienia dla uczestników przysłał Konsul Generalny USA i dowódca jednostki amerykańskiej stacjonującej w Lublińcu.

 

  

Szczepan Kurpisz

 

Wyświetleń: 76 | Dodał: Sekretarz | Data: 21.12.2017

W tym roku kontynuujemy tradycję grudniowych imprez lotniczych i zapraszamy na obchody rocznic "California Rocket" w Ochotnicy Górnej (16 grudnia) oraz  zrzutów alianckich dla partyzantów 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK - w Polankach k. Szczawy (30 grudnia).

 

 

 

 

Wyświetleń: 87 | Dodał: Sekretarz | Data: 03.12.2017

 

30 listopada odbył się pogrzeb płk pil. Franciszka Kornickiego - ostatniego z żyjących d-ców Dywizjonu 303. Polskie Siły Powietrzne wystawiły delegację na uroczystość pogrzebową. Szefem delegacji był gen. Mirosław Jemielniak. Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP reprezentowali: Prezes gen. dyw. pil. Franciszek Macioła, płk pil. Zenon Zgoła, płk prof. Wojciech Michalak, płk pil. Jan Urbaniak, oraz płk pil. Stanisław Wojdyła. Lot odbył się samolotem CASA 295 z lotniska Balice, poprzez Poznań-Krzesiny i Warszawę.

Wystartowaliśmy o godz. 9.30 z Krakowa i po odprawie paszportowo celnej w Warszawie lądowaliśmy w Southampton o godz. 16.00, gdzie oczekiwała nas Pani ppłk Dorota Kawecka - attache Obrony, Wojskowy, Morski i Lotniczy wraz z zastępcą ppłk Miśkiewiczem.  Po ponad dwóch godzinach jazdy autokarem byliśmy już w hotelu w Brighton. Następnego dnia o godzinie 9.00 wyjechaliśmy do Worthing,  gdzie odbyła się msza w kościele katolickim św. Michała. Dużym zaskoczeniem było dla nas to, że przed kościołem w karawanie były dwie trumny. Jak się szybko dowiedzieliśmy, druga trumna obok to małżonka Patience Kornicka, która zmarła 10 dni później. Spędzili razem 69 lat.

Mszę celebrował ksiądz Christopher Ingle i on to w sposób nieco żartobliwy wspomniał, że „Franek” odszedł pierwszy aby przygotować przyjęcie dla swojej małżonki Patience. W nabożeństwie wzięły udział poczty sztandarowe  z 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego z Dęblina, oraz 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Mińska Mazowieckiego. Muzeum Sił Powietrznych reprezentował Pan Jacek Zagożdżon. Wojskowe komendy i błysk szabel przy salutowaniu zrobiły wspaniały efekt wśród publiczności. Pięknym akcentem była pieśń, „Wszystkie nasze dzienne sprawy” wykonana przez kpt. Andrzeja Gresztę, d-cę orkiestry wojskowej Akademii Sił Powietrznych z Dęblina. W ceremonii oprócz Attaché Obrony pani Doroty Kaweckiej uczestniczył również polski ambasador w Wielkiej Brytanii pan dr hab. Arkady Rzegocki. Po mszy, jak zwykle to bywa w kościołach w Anglii, nastąpił poczęstunek kawą, herbatką, ciasteczkami i kanapkami.

Po kolejnych dwu godzinach jazdy dotarliśmy na cmentarz w Northwood, gdzie odbyła się ceremonia złożenia trumien do grobu. Tutaj włączyło się wojsko z Bazy w Northolt, tworząc szpaler od karawanu do miejsca pochówku. Stali w odstępie ok. 7 metrów z opuszczoną głową w dół i bronią przy nodze. Dla naszej delegacji wielkim zaskoczeniem był brak dbałości o groby na cmentarzu. To nie jest tak jak na naszych cmentarzach „wypasionych” w marmury. Jednak spostrzegliśmy, że jest kwatera starannie wypielęgnowana i każda stela ma ten słynny kwiatek polnego maku. Przyglądając się bliżej napisom na stelach stwierdziliśmy, że większość to są stele polskich pilotów. Znaleźliśmy stelę  pilota Paszkiewicza, który po lądowaniu otrzymał reprymendę za brak dyscypliny i samowolne odłączenie się od eskadry, ale także gratulacje z powodu pierwszego zwycięstwa powietrznego. Po prostu nie wytrzymał nerwowo, gdy zobaczył samolot z czarnym krzyżem. I znowu „zabłysły” nasze poczty sztandarowe i sygnaliści. Trumny zostały opuszczone do grobowca. Najpierw małżonka pani Patience, a następnie dwie poduszki i kolejno, jak wszyscy mówili „Franek”. Polska flaga okrywająca trumnę została zgodnie z ceremoniałem zwinięta i pan gen. Jemielniak wręczył ją synowi Richardowi, który był miedzy innymi przewodniczącym Komitetu Pomnika Polskich Sił Powietrznych. Trumnę opuszczali synowie wraz z rodziną. Medale, wśród których był Order Virtuti Militarii, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, trzy Krzyże Walecznych i wiele innych, gen. Jemielniak wręczył drugiemu synowi Peterowi - japoniście i członkowi Akademii Brytyjskiej.

Całość ceremonii zakończyła się na lotnisku w Bazie Northolt w kasynie przy skromnej kawie, herbacie i ciasteczku, w budynku gdzie stacjonował Dywizjon 303. Do Polski wystartowaliśmy przy niezbyt sprzyjającej pogodzie. CASA z załogą w składzie d-ca kpt. Piotr Żemojtel, drugi pilot por. Daniel Goliński, tech. Bogdan Petryk oraz tech. pokł. obsługi, mł. chor. Mariusz Zaczykiewicz, wylądowała w Krakowie o godz. 2.10. Ceremonię należy uznać za wybitnie słuszną i ważną, gdyż tacy ludzie jak płk pil. Franciszek Kornicki, oprócz bohaterskiej walki za naszą Ojczyznę w Bitwie o Anglie, byli aktywnymi działaczami brytyjskiej Polonii oraz wykazali się wybitną działalnością kombatancką. Interesujące jest, czy gdzieś tam pod Hrubieszowem, gdzie urodził się „Franek”, pozostanie jakiś ślad pamięci. Uważamy, że należy podpowiedzieć miejscowemu Stowarzyszeniu o upamiętnieniu tak zasłużonego Polaka.

 

 

S. Wojdyła, Fot. Fb Polish Embassy UK

 

Wyświetleń: 155 | Dodał: Sekretarz | Data: 03.12.2017

 

Jeszcze dwa miesiące temu cieszyliśmy się z jego zwycięstwa w plebiscycie RAF Museum i The Telegraph. Nadeszła smutna wiadomość - ppłk pil. Franciszek Kornicki, dowódca polskich dywizjonów myśliwskich - 308 Krakowskiego i 317 Wileńskiego - zmarł niemal równo miesiąc przed swoimi 101 urodzinami.

Cześć Jego Pamięci !

 

Fot. Fb: 100 lecie małopolskiego lotnictwa

 

Wyświetleń: 100 | Dodał: Sekretarz | Data: 18.11.2017

« 1 2 3 4 5 6 ... 28 29 »
Copyright MyCorp © 2018
Strona www zarządzana przez system uCoz