Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP
Oddział Krakowski
 
Menu witryny

Kalendarz
«  Marzec 2020  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031

Archiwum wpisów

Wyszukaj

Statystyki

Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0

Dla Admina

Witaj, Gość 31.10.2020, 11:01

Główna » 2020 » Marzec » 29 » Smutna wiadomość
22:30
Smutna wiadomość

.

 

Szanowni Koledzy,

28 marca zmarł nasz wspaniały Kolega LECH KAWIK. 

Podpułkownik inż. pilot Lech KAWIK. Nalot ogólny 5000 godz. Klasa mistrzowska w lotnictwie transportowym uzyskana w 1979 r., Instruktor, licencja pilota zawodowego, licencja  liniowa uzyskana w 1974 r., świadectwo radiooperatora pokładowego z językiem angielskim. Pierwszy samodzielny lot wykonał w lipcu 1961 r. w ramach Lotniczego Przysposobienia Wojskowego. Po zakończonym szkoleniu, 13 listopada 1961 r. zgłosił się do OSL w Radomiu (13.11.1961- 28.11.1964) - promocja w Dęblinie. Latał na szybowcach Bocian, Czapla, Mucha – nalot ogólny - 50 godz. oraz  samolotach  CSS-13, TS-8 Bies, MiG-15, Lim-1, Lim-2, IŁ-28, Jak-12, An-12, An-26, An-24, IŁ-14. Wykonywał skoki spadochronowe z samolotu Li-2. Odznaczenia lotnicze - Statuetka „IKAR”, biała broń (kordzik). Odznaczenia cywilne i wojskowe: Złoty Krzyż Zasługi, Medal 30-lecia PRL, odznaczenia branżowe. W 1987 r. przeszedł do rezerwy. Od 1988 został zatrudniony w PP Porty Lotnicze w Krakowie na stanowisku specjalisty ds. obronnych, a następnie Kierownika Działu Dyżurnych Operacyjnych. Po dwudziestu latach pracy w porcie, w  2008 roku odszedł na zasłużoną emeryturę. Czuł się człowiekiem spełnionym zawodowo i życiowo. Życzliwy, zawsze uśmiechnięty, wspaniały pilot, instruktor i kolega, z przebogatym życiorysem lotniczym.

Cześć Jego Pamięci !

.


 

...Pierwszy samodzielny lot - ogromne przeżycie, brak instruktora, brak łączności ze światem, sam, przestrzeń, chmury, widoki. Poczułem się jak ptak, który wyleciał z gniazda, wolny niczym nieskrępowany. Radość rozpierała mi serce, chciałem aby ten lot trwał wieczność, niestety musiałem zbudować krąg, zajść do lądowania. Jak to zrobić nikt mi nie podpowie, przed oczyma przewija się całe przygotowanie naziemne - wykonaj pierwszy zakręt, patrz na lotnisko - gdzie jest litera „T”, leć po prostej po meblach, wprowadzaj w kolejne zakręty, planowanie trzeciego zakrętu zgodnie z teorią zostaw, od trzeciego się zniżaj, uważaj na prędkość, kulka w środku, czwarty zakręt, ustalenie kąta planowania, za wysoko, jak wytracić wysokość (brak mechanizacji skrzydła), pozostał ślizg, noga prawa drążek w lewo i od siebie, udało się, fajnie, już dobrze, wyprostowanie lotu, litera ”T” już za nim przyziemienie z lekkim kangurem. Brawo - to już jestem pilotem „całą gębą”...

.(fragment wspomnień Lecha)

.

Wyświetleń: 112 | Dodał: Sekretarz
Copyright MyCorp © 2020
Strona www zarządzana przez system uCoz