Triduum lotnicze, dzień 3 - Rocznica lądowania "Candie" pod fortem Borek 52 - 3 Stycznia 2015 - Witryna kosslwrp
Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP
Oddział Krakowski
 
Menu witryny

Kalendarz
«  Styczeń 2015  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031

Archiwum wpisów

Wyszukaj

Statystyki

Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0

Dla Admina

Witaj, Gość 11.12.2016, 08:58

Główna » 2015 » Styczeń » 3 » Triduum lotnicze, dzień 3 - Rocznica lądowania "Candie" pod fortem Borek 52
22:38
Triduum lotnicze, dzień 3 - Rocznica lądowania "Candie" pod fortem Borek 52

 

Od pięciu lat, w pierwszych dniach stycznia, pasjonaci historii lokalnej i lotnictwa spotykają się przy forcie Borek 52 w miejscu awaryjnego lądowania amerykańskiego bombowca B-17 o imieniu własnym "Candie". Tegoroczne spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w intencji „lotników niosących pomoc i nadzieję” w pobliskiej świątyni pw. św. Rafała Kalinowskiego. Dalsza część odbyła się w Klubie Kultury Kliny. Spotkanie prowadzone przez Roberta Springwalda obfitowało w historię Liberatora B-17 „Candie” opowiedzianą przez naukowców zaangażowanych w odkrywanie nieznanych kart lotnictwa amerykańskiego pod polskim niebem podczas II wojny światowej. Szymon Serwatka i Krzysztof Wielgus szczegóły wydarzenia sprzed 70 lat zilustrowali fotografiami, wykonanymi z narażeniem życia na miejscu zdarzenia przez Krzysztofa Trzebnickiego i Irenę Halicką. Miłym akcentem spotkania było wręczenie medali „Honoris Gratia”  Adamowi Sikorskiemu – autorowi znanych programów historycznych „Było, nie minęło” oraz zespołowi jazzu tradycyjnego Boba Jazz-Band, który ubogacił spotkanie muzyką amerykańskich lotników w ramach koncertu zatytułowanego „I Glen Miller był pilotem”.


W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele Prezydenta Krakowa, Konsulatu USA, Rady Dzielnicy Kliny, Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości (sponsor imprezy), Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP, były Dowódca 8 Bazy Lotnictwa Transportowego w Balicach płk Jacek Łazarczyk, o. Dominik Orczykowski a także reprezentujący Wadowice – Zygmunt Kraus i Edward Wyroba. W tym roku pierwszy raz postanowiono też nadać temu spotkaniu charakter lotniczej potańcówki w hangarze lotniczym.

Bombowiec Boeing B-17 z 10-osobową załogą na pokładzie 26 grudnia 1944 r. brał udział w nalocie na zakłady chemiczne w Blachowni Śląskiej. Samolot wystartował z bazy we Włoszech. Maszyna została ostrzelana i uszkodzona nad celem bombardowania. Lotnicy postanowili lecieć na najbliższe dostępne lotnisko – do Rosjan. Dlatego znaleźli się na Krakowem. "Latająca forteca" nad Krakowem dostała się pod ostrzał z pociągu artylerii przeciwlotniczej, stojącego w rejonie dworca w Płaszowie. Ostrzał spowodował kolejne uszkodzenia maszyny, która zaczęła krążyć w poszukiwaniu miejsca do lądowania. Ponownie została ostrzelana przez załogę obozu jenieckiego w Kobierzynie, na co strzelcy pokładowi odpowiedzieli ogniem. Piloci świadomie zdecydowali  że wykonają  lądowanie bez podwozia na przedpolu Fortu 52 Borek. Pierwszy pilot, zarazem dowódca maszyny por. Harry O. Filer perfekcyjnie posadził maszynę na ziemi. Szczęśliwie dla amerykańskich lotników teren lekko się wznosił i maszyna zdołała wytracić prędkość. Lotnicy zostali wzięci przez Niemców do niewoli. Jeden z członków załogi był z pochodzenia Żydem. "Tylko bardzo twarda interwencja kapitana maszyny spowodowała, że nie został oddzielony od reszty załogi i uniknął tragicznego losu. Wszyscy szczęśliwie przeżyli wojnę. Nad Europą poległo 41 802 lotników Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Co dwudziesty zginął nad naszym krajem. Samolot należał do 352. Dywizjonu 301. Grupy Bombowej 5. Skrzydła Bombowego 15. Armii Powietrznej USA. Załoga nadała maszynie imię "Candie", które mimo dramatycznych wydarzeń ostatecznie okazało się dla niej szczęśliwe - wszyscy przeżyli wojnę. Jedną z opowieści związanych z "Candie" jest ta o psie - angielskim pointerze, członku załogi. Mieszkający na ul. Felicjanek wyższy oficer Luftwaffe przyprowadził do domu psa i oznajmił sąsiadom, że jest to amerykański jeniec wojenny, który na Boże Narodzenie przyleciał do Krakowa bombowcem. Wyjeżdżając z Krakowa , pozostawił psa sąsiadom - parze krakowskich malarzy, którzy mieli tego psa do lat sześćdziesiątych...

 

 

Więcej zdjęć TUTAJ

"Było - nie minęło" o Candie: http://vod.tvp.pl/audycje/historia/bylo-nie-minelo/wideo/02022015/18411974

 

Wyświetleń: 370 | Dodał: Sekretarz
Copyright MyCorp © 2016
Strona www zarządzana przez system uCoz